Cała Europa jednoczy się we wsparciu dla Ukrainy walczącej z rosyjską napaścią. Niezwykłe wydarzenie miało miejsce w czasie meczu ligi portugalskiej między Benfiką Lizbona a Vitorią Guimaraes, kiedy to kibice owacją przywitali na boisku ukraińskiego napastnika Romana Jaremczuka. Na twarzy piłkarza widać zaskoczenie i wzruszenie, które próbuje opanować, aby być w stanie dać wsparcie swojej drużynie.
Czytaj dalej „Wzruszony wsparciem kibiców Roman Jaremczuk”Emocje wojny w orędziach Władimira Putina
Światowe media komentują wystąpienia rosyjskiego prezydenta jako agresywny wstęp do zbrojnej napaści na Ukrainę, podkreślając gniew, którego pełne były wypowiedzi Władimira Putina. Analiza mowy ciała i komunikacji emocjonalnej pozwala porównać zachowanie polityka z jego słowami, rozstrzygając, czy werbalnej wrogości towarzyszą negatywne emocje i jak są silne. Zastanawiam się, co pchnęło Putina do wojny i jakie uczucia mu w tej decyzji towarzyszą.
Czytaj dalej „Emocje wojny w orędziach Władimira Putina”Czy Wojciech Jaruzelski czuł strach?
Dzisiaj wyruszamy w podróż w czasie. Cztery dekady upłynęły od dnia, w którym generał Wojciech Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny, swoją decyzją grzebiąc nadzieje na pokojowe zmiany w rządzonym przez komunistów kraju. 13 grudnia 1981 roku to niewątpliwie jedna z najważniejszych dat w politycznej historii Polski i symboliczna granica karnawału „Solidarności”, zrywu wolności przeciwko autorytarnej opresji. W swojej analizie emocji i mowy ciała sięgam po nagranie orędzia generała Jaruzelskiego, kierującego i partią, i nadzwyczajnie powołaną Wojskową Radą Ocalenia Narodowego. Obrońcy komunistycznego przywódcy powtarzają często, że kierowała nim obawa przed możliwą interwencją zbroją Związku Sowieckiego i sojuszniczych armii Układu Warszawskiego. Badając zachowania emocjonalne i niewerbalne sprawdziłem, czy strach malował się na twarzy generała.
Czytaj dalej „Czy Wojciech Jaruzelski czuł strach?”Jak radzić sobie z poczuciem winy?
W niewielkiej dawce poczucie winy jest jedną z najważniejszych emocji społecznych, która chroni i wzmacnia nasze relacje z innymi ludźmi. Jednak wyrzuty sumienia odczuwane przez długi czas są niszczące i wywołują w nas dyskomfort czy wręcz cierpienie. Wstępne poczucie niezadowolenia z zachowania lub decyzji staje się stopniowo ciężarem, który prowadzi do pogorszenia nastroju, poczucia bezsilności i obwiniania się o wszystko. Dlatego właśnie poczucie winy często towarzyszy depresji, traumie i autoagresji. Na nasze szczęście, nauka dostarcza dobrych rozwiązań, jak radzić sobie z negatywnymi emocjami! Więcej dowiesz się dzięki lekturze tego tekstu.
Skąd bierze się poczucie winy?
Nasze codzienne życie pełnie jest wyzwań w relacjach z innymi ludźmi. Dlatego nasz umysł wypracował wewnętrzne sposoby porządkowania zachowania i dostrojenia go do oczekiwań społecznych. Małe i duże sukcesy zależne są od umiejętności współpracy z ludźmi i dopasowania własnych pragnień do możliwości ich realizacji. Samopoczucie oraz samoocena są lustrami odbijającymi nasze wyobrażenie, jak dobrze radzimy sobie w takich sytuacjach. Blisko związana jest z nimi kluczowa emocja prospołeczna, poczucie winy. Pełni ona niezwykle ważne zadanie w procesie tworzenia naszego zachowani i podejmowania decyzji.
Poczucie winy jest naszym wewnętrznym urządzeniem kalibrującym zachowanie. Czujemy się winni, gdy mamy świadomość, że mogliśmy zachować się lepiej albo podjąć bardziej odpowiednią decyzję. Poczucie winy bierze się z tego, co zrobiliśmy (lub tego, czego nie zrobiliśmy) i ma w przyszłości pomóc zachować się inaczej, aby uniknąć bolesnej nieprzyjemności i rozczarowania. Wyrzuty sumienia tłumaczą nam, jak należy postępować, żeby czuć się dobrze ze swoim postępowaniem i w relacjach z innymi. Dodatkowo, sprzyjają spojrzeniu na własne decyzje z innej perspektywy i bardziej współczującym reakcjom na potrzeby innych.
W skrócie, poczucie winy bierze się z naszej wewnętrznej oceny własnego zachowania jako złego, niewłaściwego lub krzywdzącego innych. Dlatego wywołuje dyskomfort lub wzmacnia inne negatywne emocje. Dzieje się tak ponieważ nasza pozytywna ocena, kim jesteśmy brutalnie zderza się z negatywną opinią o tym, co zrobiliśmy. Jeśli jednak mamy kłopoty z niską samooceną lub poczuciem własnej wartości, zmagamy się z depresyjną bezsilnością, to poczucie winy staje się zagrożeniem i kołem zamachowym niebezpiecznej spirali negatywnych myśli. Wtedy potrzebujemy sposobu, jak poradzić sobie z bolesnymi wyrzutami sumienia!
Co się dzieje, gdy mamy poczucie winy?
Wyrzuty sumienia są potrzebne, ponieważ w odpowiedniej dawce zapewniają nam bezpieczeństwo ważnych relacji z innymi ludźmi. Czujemy wdzięczność i zadowolenie, gdy wzmacniamy nasze więzi oraz poczucie winy, kiedy nasze zachowanie wywołało szkodę, którą należy naprawić. Naprawianie błędów i odbudowywanie ważnych relacji jest dla nas przyjemne i satysfakcjonujące, a wcześniejszy dyskomfort sprawia, że odczuwana różnica w nastroju jest jeszcze większa. Uczymy się tego mechanizmu od pierwszych lat życia – już trzyletnie dzieci zaczynają doświadczać poczucia winy, a pięciolatki zwracają uwagę na jej sygnały u innych i biorą je pod uwagę w sytuacjach spornych. Do dorosłości mamy wystarczająco czasu, aby wyćwiczyć swoją wrażliwość na wyrzuty sumienia.
W idealnych warunkach poczucie winy pozwala nam przemyśleć swoje zachowanie, naprawić błędy, odbudować zaufanie oraz uniknąć złych decyzji w przyszłości. Służy nam jako kompas wskazujący lepsze wybory, które wzmocnią ważne relacje z innymi ludźmi. Wyrzuty sumienia skłaniają nas do przeprosin, przyznania się do błędu, akceptacji odpowiedzialności, zadośćuczynienia krzywdom czy zmiany w zachowaniu. Przede wszystkim zachęcają nas do spojrzenia na własne decyzje z perspektywy innych, których dotyczą konsekwencje naszych działań. W rezultacie poczucia winy szukamy ulgi wynikającej z wybaczenia, wyrozumiałości czy pojednania z osobami przez nas skrzywdzonymi.
Czasem jednak wyrzuty sumienia są długotrwałe. Wtedy poczucie winy wzmaga nasze negatywne pobudzenie (potrzebę zrobienia czegoś, aby poprawić nieprzyjemny nastrój) oraz niepokoje społeczne (przed odrzuceniem czy samotnością), a także sprawia, że trudniej jest odczuwać przyjemność, komfort i odprężenie. Staje się źródłem rosnącego i niszczącego nas od środka stresu. Zazwyczaj poczucie winy znika, gdy zaczynamy naprawiać błędy, ale niekiedy brak ulgi wynikającej z wybaczenia powoduje, że szukamy sposobu, aby ukarać samych siebie. Eksperci wskazują, że długotrwałe i bolesne wyrzuty sumienia często są istotnym elementem doświadczenia depresji czy stresu pourazowego. Dlatego lepiej ich nie ignorować! Nasze indywidualne sesje Trudne emocje pod kontrolą pomogą Ci skutecznie regulować emocje i stres.
Są również sytuacje, w których nie jest możliwym uzyskanie wybaczenia i uspokojenie własnego sumienia. Przykładami są poczucie winy po śmierci bliskiej osoby, poczucie winy po rozstaniu czy poczucie winy osób uzależnionych. To, co robimy nie zmniejsza naszego niezadowolenia, smutku czy złości na własne zachowanie, ponieważ znikąd nie nadchodzi ulga wynikająca z wybaczenia. Co wtedy zrobić i jak poradzić sobie z poczuciem winy?
Lekarstwo na wyrzuty sumienia
Z reguły poczucie winy znika, gdy przemyślimy własne zachowanie oraz podejmiemy próbę naprawienia błędów i odbudowania ważnych relacji z innymi ludźmi. Pobudzenie emocjonalne skłania nas do działania i robimy coś z doskwierającą nieprzyjemnością. Prawdziwej przyjemności dostarcza nam pojednanie i wybaczenie, które wywołują festiwal satysfakcji w naszym mózgu rozpoczęty dzięki uczuciu ulgi. Znów możemy cieszyć się radością z naprawionych związków, uratowanych przyjaźni czy sympatii współpracowników. Co zrobić, gdy z jakiegoś powodu poczucie winy nie znika?
Czasami, bez względu na to jak bardzo się staramy, wyrzuty sumienia nie odpuszczają. Konsekwencjami są złe samopoczucie, obniżony nastrój, niszczący stres, poczucie bezsilności czy wręcz chęć ukarania samego siebie. To niebezpieczne sygnały, które mówią, że nasze emocje potrzebują skuteczniejszej regulacji.
Opublikowane w grudniu 2022 roku w Scientific Reports badania szwajcarskiego zespołu Dilan Sezer, Cosimy Locher i Jensa Gaaba rzuciły nowe światło na odpowiedź, jak radzić sobie z poczuciem winy. Na podstawie wyników eksperymentów autorzy sugerują, że lekarstwem na wyrzuty sumienia jest samo poczucie, że to, co robimy przyniesie ulgę poczuciu winy, nawet jeśli jesteśmy świadomi, że to tylko efekt placebo. Zrobienie czegokolwiek, co w naszej ocenie może nam pomóc wystarczy do ukojenia sumienia i przyniesie nam ulgę. W badaniach zespołu Sezer wystarczyło, że uczestnicy przyjęli pastylkę leczącą poczucie winy i nawet wiedząc, że to tylko odrobina cukru odczuwali znaczącą poprawę samopoczucia. Oznacza to, że lekarstwo na wyrzuty sumienia jest cały czas dostępne w naszym umyśle.
Wyrzuty sumienia mają nas zmotywować do naprawienia błędów i ułatwić pogodzenie się z odpowiedzialnością, więc ich zadaniem nie jest wyniszczający nas od środka dyskomfort czy obniżona samoocena. Z tego powodu dla naszego samopoczucia najważniejsze jest działanie, zrobienie czegoś dobrego dla innych. Jeśli osoba, na której wybaczeniu zależałoby nam najbardziej jest dla nas, z różnych powodów, niedostępna, to rozwiązaniem jest zachowanie prospołeczne (pomoc, wsparcie, troska, opieka czy współczucie), które pozwoli nam poczuć, że tym razem nasza postawa jest zgodna z tym, kim się czujemy. Wystarczy, że będziemy świadomi, że niezawodnym lekarstwem na poczucie winy jest nasze przekonanie, że robimy coś dobrego.
Nasze emocje są sposobem na komunikację naszego organizmu z świadomym umysłem. Odczuwamy je, aby dostosować swoje decyzje i zachowanie do naszych wewnętrznych potrzeb. Dlatego są takie ważne i z tego powodu warto wsłuchać się w ich głos. Jednak emocje mają swój podstawowy cel działania, sygnalizując nam ważne sytuacje, na które należy zareagować. Tak samo jest z poczuciem winy i wyrzutami sumienia, które potrzebują być wysłuchane i skłaniają nas do lepszych decyzji w przyszłości. Ale nie ma potrzeby, aby zdominowały nasze życie i wpychały nas w spiralę czarnych myśli. Więcej o regulacji i integracji trudnych emocji dowiesz się na moich szkoleniach oraz dzięki przystępnym programom sesji indywidualnych [ZOBACZ OFERTĘ].
Literatura:
- Sezer, D., Locher, C. & Gaab, J. (2022). Deceptive and open-label placebo effects in experimentally induced guilt: a randomized controlled trial in healthy subjects. Scientific Reports 12, 21219. DOI: 10.1038/s41598-022-25446-1.
- Schmader, T., Lickel, B. (2006). The Approach and Avoidance Function of Guilt and Shame Emotions: Comparing Reactions to Self-Caused and Other-Caused Wrongdoing. Motivation and Emotion 30(1), 43–56. DOI: 10.1007/s11031-006-9006-0.
- Sznycer, D. (2019). Forms and Functions of the Self-Conscious Emotions. Trends in Cognitive Sciences 23(2), 143–157. DOI: 10.1016/j.tics.2018.11.007.
- Vaish, A., Hepach, R. (2019). The Development of Prosocial Emotions. Emotion Review 12(4), 259–273. DOI: 10.1177/1754073919885014.

Twórca Alpaka Innovations
dr Patryk
Wawrzyński
Jestem naukowcem zajmującym się komunikacją między ludźmi, szczególnie wpływem emocji na zachowanie i podejmowanie decyzji oraz rozumieniem sygnałów płynących z mowy ciała. Kierowałem zespołem badawczym, który sięgając po innowacyjne rozwiązanie i odważnie korzystając z dorobku nauki o mózgu zastosował skanowanie funkcjonalne mózgu (fMRI) do zrozumienia, jak różne emocje zmieniają naszą reakcję na opowieść. Pokazaliśmy też, że obserwacja mowy ciała ułatwia przewidywanie zachowania odbiorców naszych treści. Prowadzenie firmy łączę z pracą adiunkta w Instytucie Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Szczecińskiego.
Swoje doświadczenie zdobyłem dzięki pracy badawczej w Polsce i projektom biznesowym, które dały początek Alpaka Innovations. Uczyłem się od najlepszych w trakcie staży i stypendiów w cenionych ośrodkach w USA, Niemczech, Portugalii, Estonii, Rumunii, Południowej Afryce i Chile, a także wykładając komunikację na uczelniach w Polsce, Litwie i Iranie. Dzięki temu jestem pionierem metod analizy danych behawioralnych, które wykorzystuje pracując z politykami, twórcami reklam i kampanii marketingowych, naukowcami i prawnikami. Moje unikalne podejście do komunikacji sprawiło, że od 2022 roku jako trener kompetencji współpracuję z International Republican Insitute, prowadząc szkolenia w Europie.
Więcej o mnie:
Dane kontaktowe:
Alpaka Innovations
Patryk Wawrzyński
ul. Grudziądzka 91, 87-100 Toruń
NIP: 542 298 93 55
Regon: 384314212
+48 535 556 682
kontakt@alpakainnovations.com
Emocje mogą zdecydować, kto wygra wybory w Krakowie
Zrealizowane przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych na zlecenie Alpaka Innovations badanie preferencji politycznych mieszkańców Krakowa sugeruje, że mieszkańcy stolicy Małopolski oczekują od samorządu więcej troski i gotowi są na zmianę prezydenta. Faworytem wyścigu jest Łukasz Gibała, który w II turze wyborów zmierzyłby się z Małgorzatą Wassermann, dystansując rządzącego Krakowem od dwóch dekad Jacka Majchrowskiego. Zwycięzcą wyborów do rady miasta oraz parlamentu byłaby Koalicja Obywatelska.
We wrześniu i październiku 2022 roku IBRiS zapytał 1000 pełnoletnich mieszkańców Krakowa o ich preferencje polityczne, oczekiwania i odczucia związane z miastem. Badanie zrealizowano metodą CATI, telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo.
Dlaczego wybory w Krakowie są ciekawe?
Od niedawna coraz głośniej mówi się, że najbliższe wybory samorządowe mogą przynieść nieoczekiwaną falę zmian w polskich miastach. Trwająca kadencja zdaje się być najtrudniejszą w historii odrodzonej samorządności, a dodatkowo doświadczenie pandemii uwypukliło mieszkańcom wiele problemów, które dostarcza im codzienne życie w metropolii. Polacy zaczęli uważniej patrzeć na dostępność parków czy terenów rekreacyjnych, atrakcyjność ich sąsiedztwa oraz jakość transportu publicznego. Dotąd powszechna, inspirowana przez fundusze unijne, polityka dużych inwestycji infrastrukturalnych przestała cieszyć się tak dużo popularnością.
Doskonałą przestrzenią do zbadania tych zmian jest Kraków, miasto od dwudziestu lat zarządzane przez technokratycznego prezydenta prof. Majchrowskiego, który dobrze odnalazł się w logice dużych inwestycji infrastrukturalnych. Systematyczny rozwój miasta i budowa kolejnych obiektów pozwalały mu aż czterokrotnie wygrywać reelekcję, pokonując konkurentów z Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Skuteczność wyborcza sprawiła, że stał się on jednym z najlepiej rozpoznawanych polskich samorządowców, ale i symbolem polityki dużych inwestycji.
Zwycięstwo prezydenta Majchrowskiego w kolejnych wyborach pokazałoby, że taka strategia zarządzania miastem – pomimo wpływu doświadczenia pandemii – wciąż może być atrakcyjna dla wyborców. Równocześnie, sukces jego konkurentów może sugerować, że Polacy oczekują zmiany podejścia do roli samorządu i zmęczeni są już ukierunkowaniem na duże projekty infrastrukturalne. Powszechnie obserwowane zmiany preferencji politycznych w Europie po pandemii zachęciły nas do postawienia tego pytania właśnie w Krakowie, gdzie już wcześniejsze sondaże wskazywały na duże prawdopodobieństwo zmiany na stanowisku prezydenta miasta.
Kto wygrałby dzisiaj wybory w Krakowie?
Gdyby wybory samorządowe odbyły się jesienią 2022 roku, to Jacek Majchrowski nie znalazłby się nawet w II turze głosowania, uzyskując zaledwie 16% głosów. Zwycięzcą byłby Łukasz Gibała, który może liczyć na poparcie 24% krakowian, wyprzedzając posłankę PiS Małgorzatę Wassermann (20%). Na dwucyfrowy wynik mogliby także liczyć Aleksander Miszalski z 13% głosów i Rafał Komarewicz z 10%. Dalej uplasowali się Konrad Berkowicz (4%), Tomasz Urynowicz (4%) i Stanisław Mazur (2%), zaś 8% osób zainteresowanych udziałem w wyborach nie potrafiło wskazać kandydata. Spodziewana frekwencja w I turze mogłaby wynieść nawet 67% uprawnionych.
W rywalizacji Ł. Gibały z M. Wassermann zdecydowanie zwyciężyłby lider Krakowa dla Mieszkańców, który uzyskałby 60% głosów przy jedynie 22% popierających kandydatkę PiS. 9% respondentów nie mogło zdecydować się, na kogo zagłosowałoby w II turze, zaś kolejne 9% zadeklarowało, że nie wzięłoby udziału w głosowaniu. Gibała pokonałby także prezydenta Majchrowskiego, zdobywając 49% głosów przy 32% konkurenta – znowu 9% odpowiadających nie wskazało swojego faworyta, zaś 10% zrezygnowałoby z udziału w II turze. Pokazuje to, że jest on jednoznacznym liderem wyścigu o stanowisko prezydenta Krakowa, a popularność Gibały sugeruje, że wyczerpała się formuła polityki wielkich inwestycji infrastrukturalnych.
Znacznie trudniej wskazać dziś jednoznacznego faworyta w wyborach do rady miasta. Największe szanse na zwycięstwo ma Koalicja Obywatelska, na którą głosować chce 21% krakowian, wyprzedzając Prawo i Sprawiedliwość (19%) i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały (17%). Swoich radnych mogliby mieć także Polska 2050 Szymona Hołowni (11%), komitet Jacka Majchrowskiego (10%), Nowa Lewica (8%) oraz Konfederacja (6%). Wyniki pokazują, że odpowiedni profil kampanii wyborczej i staranne zaadresowanie kluczowych potrzeb wyborców w Krakowie mogą przesądzić o finalnym kształcie rady miasta. Szczególnie, gdy uwzględnimy, że tylko PiS i Konfederacja mają bardzo zdyscyplinowany elektorat, przekonany, że chce zagłosować wyłącznie na te komitety – w innych przypadkach skuteczna kampania lidera-kandydata na prezydenta mogłaby przełożyć się na zauważalny wzrost poparcia całego komitetu.
Bardzo ciekawe są wyniki preferencji parlamentarnych. Gdyby wybory do Sejmu odbyły się jesienią 2022 roku, to zwycięzcą w Krakowie byłaby Koalicja Obywatelska, która może liczyć na poparcie 33% głosujących. Na jedynie 24% poparcia liczyć może Prawo i Sprawiedliwość, a 17% zagłosowałoby na Polskę 2050 Szymona Hołowni. Nowa Lewica liczyć może na 10%, a Konfederacja na 8% głosów. Tylko 6% spośród chętnych do wzięcia udziału w głosowaniu nie wie, komu udzieliłoby swojego poparcia. Frekwencja w Krakowie w wyborach parlamentarnych mogłaby być jeszcze wyższa niż w przypadku rywalizacji samorządowej i wynieść aż 71%.
Z reguły, preferencje w wyborach do Sejmu spójne były z samorządowymi. Wyłącznie Łukasz Gibała i Jacek Majchrowski mogą liczyć na zróżnicowany politycznie elektorat, co zrozumiałe jest w przypadku kandydatów nie-partyjnych. Interesującym jest jednak fakt, że jedynie Gibała, Majchrowski i Komarewicz potrafili zachęcić do siebie wyborców, którzy nie deklarują chęci głosowania w wyborach parlamentarnych. Dobrze pokazuje to specyfikę wyborów samorządowych, które – jak pokazują badania – przyciągają także głosujących zainteresowanych wyłącznie kwestiami ich najbliższego otoczenia. Efekt taki dostrzec można i w uzyskanych przez nas wynikach w Krakowie.
Czego oczekują mieszkańcy Krakowa?
Spośród tematów, którymi powinien zająć się prezydent miasta najważniejszym dla krakowian okazała się kwestia komunikacji miejskiej, która interesuje 83% naszych respondentów, a nie była ważna tylko dla 4%. Podobnie ważne są inwestycje w tereny zielone, które również 83% osób uznało za ważne, a 6% za nieistotne. Stan dróg i chodników jest priorytetem dla 80% krakowian, z czym nie zgadza się 4% mieszkańców miasta, a walka ze smogiem i przeciwdziałanie skutkom zmian klimatu była ważna dla 78% (przy 8% uznających tę kwestię za nieważną). Istotne jest także przeciwdziałanie przestępczości i aktom wandalizmu, na które uwagę zwróciło 77% osób, a 6% miało przeciwne zdanie.
Praca i wysokość zarobków powinna być priorytetem prezydenta Krakowa zdaniem 68% uczestników badania, choć aż 13% z nich nie zgodziło się z takimi oczekiwaniami. Rozwijanie oferty kulturalnej i rozrywkowej interesuje 66% krakowian, a nie jest ważne dla 11% z nich. Pewnym zaskoczeniem jest fakt, że dostępność mieszkań za ważne dla polityki miejskiej uznało tylko 64% osób, a 9% nadanych było przeciwnego zdania. Mając na względzie sytuację na rynku nieruchomości w największych miastach kraju, intuicja podpowiada, że temat ten mógłby mieć większy wpływ na kształtowanie się preferencji politycznych ich mieszkańców.
Czy emocje mogą zdecydować w Krakowie?
Najistotniejsze z naszej perspektywy badawczej było ustalenie, jak emocje wyborców mogą wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje wyborcze. W swoim komentarzu dla „Rzeczpospolitej” wskazałem, że odpowiedzi badanych wskazują, że władzom Krakowa brakuje troski o sprawy mieszkańców, jednak nie skłania ich to bardziej intensywnego odczuwania obaw czy gniewu. Oznacza to, że krakowianie oczekują lidera bardziej empatycznego i silniej ukierunkowanego na codzienne potrzeby mieszkańców, a takie, interesujące ich cechy odnajdują w kandydaturze Łukasza Gibały. Generalnie, tylko zwolennicy Jacka Majchrowskiego nie sygnalizowali, że brakuje im troski władz miasta wobec mieszkańców, co sugerować może, że komponent empatyczny jest dla nich mniej istotny niż dla zwolenników pozostałych kandydatów.
Empatyczność była potrzebą emocjonalną najsilniej sygnalizowaną przez badanych w Krakowie, 77% z nich oczekuje więcej troski ze strony miasta wobec mieszkańców – najmocniej swoją wrażliwość akcentowali wyborcy T. Urynowicza oraz sympatycy Prawa i Sprawiedliwości (ale już niekoniecznie Lewicy).
Badani sugerowali, że jedną ze strategii radzenia sobie z problemami Krakowa jest złość na sposób zarządzania miastem, którą przejawiało 51% uczestników, a 24% dystansowało się od tej emocji. Gniew najbardziej motywuje zwolenników Urynowicza, Gibały i Wassermann, a najmniej Majchrowskiego i Komarewicza. Najsilniej wpływa także na wyborców PiS i PSL, najsłabiej oddziałując na sympatyków Polski 2050 i KO.
Drugą ważną strategią emocjonalną było dla mieszkańców Krakowa skierowanie zainteresowania na obawy związane z problemami, z którymi muszą się mierzyć. Niepokój odczuwa 54% krakowian, a tylko 14% czuje się wolna od obaw – oznacza to, że lęk może okazać się drugą najważniejszą motywacją emocjonalną w kontekście wyborów samorządowych w stolicy Małopolski. Interesującym jest, że najsilniej sygnalizowali swoje obawy sympatycy Majchrowskiego i Komarewicza, a najsłabsza emocja ta była wśród zwolenników Wassermann (jedynie 40%) – rezultat ten ciekawie koresponduje z polityką strachu obecną w perswazji politycznej jej ugrupowania.
Ostatnią emocją, której chcielibyśmy przyjrzeć się szczegółowo była duma z kierunku rozwoju Krakowa, dobrze obrazująca efektywność polityki wielkich inwestycji wśród mieszkańców miasta. 51% uczestników deklarowało, że odczuwa dumę, zaś 16% wskazywało na brak tej emocji. Najczęściej dumę odczuwali zwolennicy aktualnego prezydenta Krakowa, a najrzadziej wskazywali na nią wyborcy Urynowicza i Berkowicza. Zdecydowanie dumni z rozwoju miasta byli sympatycy Koalicji Obywatelskiej, zaś po przeciwnej stronie umiejscowić można wyborców Konfederacji, najmniej dumnych mieszkańców Krakowa.





Czy Kaja Godek nienawidzi homoseksualistów?
Kaja Godek jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci życia publicznego w Polsce. Od lat jest twarzą polskiej debaty aborcyjnej, ikoną radykalnej prawicy i liderką na pierwszym froncie walki ideologicznej. W ubiegłym roku Trybunał Konstytucyjny zabrał jej główne pole aktywności, decydując w sprawie interpretacji ochrony prawa do życia, dlatego pod koniec października wróciła do Sejmu z nowym, spornym projektem wymierzonym w osoby LGBT i wolność zgromadzeń. Jak wypadła? Kiepsko. Jej radykalne wystąpienie nie jest spójne z niedopasowanym zachowaniem niewerbalnym. Dlatego szczerze wątpię w autentyczność prawicowej aktywistki i szczerość jej zaangażowania w inicjatywę.
Czytaj dalej „Czy Kaja Godek nienawidzi homoseksualistów?”Czy łzy Beaty Kempy były szczere?
Wszystkie polskie media obiegła wiadomość, że posłanka do Parlamentu Europejskiego Beata Kempa popłakała się w czasie wywiadu, w którym skomentowała ostry wpis Radosława Sikorskiego pod jej adresem. Łzy i smutek silnie działają na ludzi – w końcu ewolucja ukształtowała nas na istoty społeczne. W poniższej analizie pokazuję, wykorzystując naukę i nowoczesne oprogramowanie do analizy zachowania, że daliśmy się nabrać. Jak to możliwe? Wszystko wyjaśniam w moim wpisie.
Czytaj dalej „Czy łzy Beaty Kempy były szczere?”